Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włóczykijka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włóczykijka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 lipca 2012

( 22 ) " Dziewczynka, która widziała zbyt wiele " Małgorzata Warda

Małgorzata Warda
Prószyński i S-ka
2012 rok
318 stron
Ocena 5,5 / 6



Książka opowiada losy rodzeństwa, Ani i Aarona, których mama zaczyna chorować, jej stan się pogarsza z dnia na dzień co skutkuje przeprowadzką rodzeństwa do ciotki. I w tym właśnie momencie zaczyna się piekło, dzieci są narażone na bezsens cierpienia i przemocy. Aaron jako starszy brat stara się ochronić Anię przed całym złem, ale jak to w życiu bywa, nie jest to proste zadanie. Dzieci nie mogą liczyć na pomoc nikogo z dorosłych, są po prostu pozostawione same sobie w tej tragicznej sytuacji.

Pani Małgorzata Warda porusza problem przemocy domowej w bardzo wyrazisty i niejednokrotnie okrutny sposób. Nie można obojętnie przejść obok tej książki, a obrazy w niej pokazane zapadają w pamięć na długo. Strasznie ciężko napisać mi cokolwiek więcej, a to chyba dlatego, że emocje jeszcze nie opadły, muszę na spokojnie podejść do tematu przedstawionego w książce i wtedy sklecę jeszcze kilka słów. Najważniejsze jest to, że to ważna książka i na prawdę warto się z nią zapoznać.

Książkę przeczytałam w ramach akcji " Włóczykijka "


niedziela, 15 lipca 2012

( 20 ) " Dłoń " Michał Dąbrowski

Michał Dąbrowski
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
2011 rok
204 strony
Ocena 4,5 / 6






Książka Michała Dąbrowskiego to przede wszystkim historia samoakceptacji, budowaniu poczucia własnej wartości o współżycia w otaczającym Nas świecie.

Poznajemy głównego bohatera książki, który urodził się bez prawej dłoni. Na początku nie zdawał sobie sprawy ze swojej ułomności i dopiero otaczający go ludzie uświadamiali mu, że jest inny. Rodzice podświadomie budowali w nim poczucie lęku i wyobcowania a w skrajnych sytuacjach przyjmowali postawę " nic nie widzę , nic nie słyszę " co bez wątpienia odbiło się na postrzeganiu świata Naszego bohatera. nadopiekuńcza ciotka, przypadkowo poznane dzieciaki na plaży, czy w końcu szef utwierdzali go w poczuciu " inności ". Książka opowiada o walce bohatera o prawo do normalnego życia, bez poczucia wstydu. Natomiast z drugiej strony w książce wypowiada monologi tytułowa " dłoń ", która ma swoje pragnienia , chce być widziana i doceniana.

Książka zrobiła na mnie wrażenie i długo pozostanie w mojej pamięci, nie spotkałam się do tej pory z takim przekazem na temat ułomności, z jednej strony ogromnie przejmujący, ale z innej pokazany w prosty, wręcz czasami przedmiotowy sposób. Lektura zmusza czytelnika do myślenia i jeżeli taki był cel autora to w moim przypadku osiągnął go w 100 %.

Książkę przeczytałam w ramach akcji " Włóczykijka "



poniedziałek, 14 maja 2012

( 14 ) " Przedśmiertny neuroleptyk " Kamil Czepiel

Kamil Czepiel
Wydawnictwo Radwan
2011 rok
64 strony
Ocena 3,5 / 6


Książka ta to zbiór opowiadań:
1.Ilwr
2.Pozwól mi żyć
3.Spiritus insciens
4.Czarny kruk
5.(Nie)Winna bajka
6.W popiele Wezuwiusza
7.Majówka
8."EL MAL" - pierworodny
9.Zły Pan

Te 8 historii z wyjątkiem " Złego Pana " łączy wątek śmierci pokazanej w różnoraki sposób. Trudno mi tak do końca sklasyfikować tę książkę, z jednej strony są wątki fantasy , z drugiej obyczaj a z trzeciej element literatury wojennej. Przyznam szczerze, że dla mnie nie była to łatwa lektura i czuję niedosyt w przypadku kilku opowiadań, natomiast kilka jest dla mnie zupełnie niezrozumiałych. Moim ulubionym opowiadaniem, które powinno się rozrosnąć w ciekawą powieść zostało opowiadanie " Pozwól mi żyć ". Ma kilka ciekawych wątków, które warto rozbudować i chętnie poznałabym losy Mortiego zarówno w okresie wojennym jak i poprzedzającym ten okres w jego życiu. 

Myślę, że ten zbiór opowiadań najlepiej opisują słowa autora na okładce książki :

" Utwory zawarte w książce różnią się nieraz znacznie formą i tematyką. Mają jednak jeden cel - wyzwolić emocje. Zarówno te dobre, jak i negatywne uczucia. Tak jak w codziennym życiu. Oczywiście każdy tekst jest o życiu. Równocześnie jednak wszystkie, z wyjątkiem zamykającego zbiór, ukazują nam jego koniec. Śmierć ciała, rozumu, duszy... kres egzystencji. Osobisty koniec świata. Ostatnie opowiadanie, wyraźnie różne od innych, jako jedyny składnik w " pigułce " ma działanie ochronne. "

Książkę przeczytałam w ramach akcji " Włóczykijka "


( 13 ) " Łąka umarłych " Marcin Pilis

Marcin Pilis
Wydawnictwo SOL
2010 rok
384 strony
Ocena 6 / 6





" Rok 1996 : do zapadłej wsi Wielkie Lipy przybywa były niemiecki żołnierz, aby zmierzyć się z własną wojenną przeszłością.
  Rok 1970 : student z Krakowa Andrzej Hołotyński odkrywa mroczne dzieje wioski i ponurą tajemnicę jej mieszkańców.
  Rok 1942 : do Wielkich Lip wkracza niewielki oddział esesmanów; między Polakami i Żydami zrywa się ostatnia łącząca ich nić. " ( nota od wydawnictwa )

W książce opisane są tragiczne wydarzenia mające swój początek we wsi Wielkie Lipy w okresie II wojny światowej. Pokazane jest okrucieństwo i ogrom nienawiści, które podczas wojny były niestety częstym elementem codziennego życia. Polacy i Żydzi mieszkający od lat w małej wiosce w obliczu niemieckiej okupacji zaczynają zachowywać się zupełnie inaczej niż można by się było spodziewać. Świadkiem tych wydarzeń jest młody naukowiec Jerzy Hołotyński, którego życie od tej chwili zmienia się diametralnie. Czy można wybaczyć ludobójstwo, czy da się wytłumaczyć i zrozumieć powody dla których tyle niewinnych osób musiało zginąć. Marcin Pilis porusza tutaj trudne relacje polsko-żydowsko-niemieckie oraz skutki jakie niosą wydarzenia wojenne w świecie współczesnym. Po latach do wsi przyjeżdża syn Jerzego, Andrzej,  poznaje losy mieszkańców i historię swojego ojca. Życie Andrzeja zostaje wciągnięte w smutną historię wsi, czy uda mu się odciąć się od przeszłości i żyć normalnie, a może od okrutnego dziedzictwa nie da się uciec? W 1996 roku do wsi wraca jeden z niemieckich oprawców Karl Strauch, który chce tutaj właśnie umrzeć, czy uzyska przebaczenie i spokój, w książce znajdą się odpowiedzi na powyższe pytania.

To moje pierwsze zetknięcie z twórczością Marcina Pilisa i przyznam szczerze, że nie mogłam się oderwać od książki. Autor wielowątkowo prowadzi nas aż do końca historii a przy okazji nie boi się poruszać trudne i co tu dużo mówić bolesne tematy. Do dzisiaj antysemityzm Polaków w okresie II wojny światowej to kwestia delikatna, tym bardziej należą się podziękowania za pokazanie i tego oblicza wojny. Zachęcam gorąco do przeczytania " Łąki umarłych " żeby nigdy ta historia już się nie powtórzyła.

Książkę przeczytałam w ramach akcji " Włóczykijka "


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...