sobota, 11 sierpnia 2012

( 23 ) " Krucha jak lód " Jodi Picoult

Jodi Picoult
Prószyński i S-ka
2010 rok
616 stron
Ocena 6 / 6


Kolejna książką Jodi Picoult, którą udało mi się zdobyć i przeczytać w krótkim czasie :) 

Poznajemy w książce rodzinę O'Keefe : Charlotte, Sean'a, Amelię i tytułową " kruchą jak lód " Willow. Willow urodziła się z wrodzoną łamliwością kości i nawet najmniejszy uraz czy nacisk doprowadza do kolejnych złamań. Dziewczynka jest niezwykle wytrzymała i dzielnie stawia czoło chorobie, moment zwrotny to wycieczka do Disneylandu. Wycieczka kończy się zanim jeszcze na dobre się zaczyna, ponieważ Willow wskutek potknięcia, łamie kości udowe - a to dopiero początek... Oczywiście znowu szpital, ból i odwołana wycieczka ale to nie jest najgorsze. Rodzice Willow w zamieszaniu spowodowanym upragnionym wyjazdem zapominają o zabraniu kompletu dokumentów ,co bardzo utrudnia im prawidłowe leczenie córeczki. Po powrocie do domu postanawiają skorzystać z pomocy prawnika i uzyskać odszkodowanie, niestety nie ma takiej możliwości prawnej. Natomiast otwiera się inna furtka, można sądzić lekarza prowadzącego ciążę Charlotte o błąd w sztuce. Charlotte musiałaby zeznać, iż gdyby dostatecznie wcześnie wiedziała o chorobie córki, zdecydowałaby się na aborcję, co daje szanse uzyskania odszkodowania z tytułu tzw. " niedobrego urodzenia ". Sam proces do łatwych nie należy, również pod względem ogromnego obciążenia psychicznego jakie spoczywa na barkach Charlotte i Seana a do tego wszystkiego dochodzi kolejny problem, położnikiem Charlotte była jej najlepsza przyjaciółka Piper. Cała ta sytuacja wpływa na, bardzo jak dotąd zgodne, małżeństwo O'Keefów i nie radzącą sobie z emocjami ich starszą córkę Amelię. Czy uda im się przetrwać, czy przyjaźń Charlotte i Piper przetrwa, co się stanie z Amelią i Willow ? Przyznam szczerze, że zakończenie książki mnie totalnie zaskoczyło.

Przyznam szczerze, że sięgając po kolejną książkę Jodi Picoult obawiałam się przewidywalności i znudzenia, ale o ile przewidywalne były wątki, które uwielbiam : problem medyczny, aspekty moralne, rodzicielstwo i w końcu proces sądowy :) o tyle znudzenia nie było. Książka wciągnęła mnie bez reszty, byłam pod ogromnym wrażeniem dojrzałości i siły Willow, woli walki jej rodziców i szczerze współczułam całej rodzinie sytuacji, w której się znaleźli. Znowu autorka zmusiła mnie do myślenia i zastanowienia się nad tym, ile można zrobić w imię miłości do dziecka, czy są granice ? Zdecydowanie to najlepsza z książek, które do tej pory przeczytałam Jodi Picoult, polecam wszystkim.

1 komentarz:

  1. Również polecam. Jak dla mnie trochę za dużo powtórzeń.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...